Auuu..

Skręciłam nogę w kolanie. okropny ból i spuchnięta cała noga. dzwonie do męża .. nie raczył odebrać telefonu a wręcz odrzucał połączenia.. Jak miał ochotę to przyszedł ale po wędkę i idzie na ryby.. umówił się  juz wcześniej i ch*j z moją nogą.. Na całe moje szczęście nie mam daleko do przychodni.. wystarczyłoby przejść pasami na drugą stronę ulicy.. Ale hallo.. gdzieś tu jest problem..  ?!  zapomnieć się nie potrafi, uporczywy ból, rozłożył się po całości mojego ciała, w ten sposob nie czuję czy coś dokucza.. ból pozostanie, i serca i nogi..
b.s

Reklamy

Kop na własny użytek..

Trzy dni z Tobą, spowodował że byłam gotowa i spakowana na nowe życie.. Te które sobie chciałam rozpocząć.. Wsiąść w pociąg i zamieszkać tu obok.. Opłacić z góry mieszkanie, i przeszukać oferty pracy. Zacząć od nowa pisać własne scenariusze, poznawać nowych ludzi nie oglądając się za tym czy Ktos patrzy, później gdy bedziemy sami nie bedzie komentował negatywnie żeby mi obniżyć wartość.. Tak to on.. on tak mnie traktuje.. jest gorzej i tak bedzie.. tego nie chce.. Ale on to zrobi pstryk palcem.. i hipnoza.. nie ma Mnie.. i tej siły zgromadzonej, Cierpię w ciszy. Zamykam ból w sobie. A on coraz bardziej wbija mi nóż w serce. Bym nie widziała na oczy.. bym cierpiała.. aby on mogł robic dalej swoje.

Wyróżnione

Wkurza mnie ta paplanina głupich ludzi w mieście, i komentowania na czyjś temat co kto nie zrobił, mieszając go z błotem.. Nigdy nie przejmowałam i nie będę się przejmować tak głupio-mądrym gadką .. To, że postanowiłam zmienić swoje życie,-Mam Swój powód. Powinno dać do myślenia że coś jest nie tak.. Dało, tylko wszystko odbiło się głównie na Mnie. Niestety.. Podejrzewam że każda kobieta marzy o założeniu rodziny, mieć męża, dzieci, Dom.. i żyć szczęśliwie.. Wiadomo w życiu bywają lepsze i gorsze dni.. a kiedy te gorsze przyjdą masz przecież swą drugą połowę.       I ja to MIAŁAM. Tak MIAŁAM. I to moja decyzja , że już NIE MAM. Nie wydaje mi się ze popełniłam błąd, Dlaczego moje życie miało być czyjeś?       Dlaczego nie moje? Nigdy nie było brane pod uwagę moje zdanie, zawsze jego. a później tylko gorzej.. Tuż po ślubie już nawet nie wiedziałam jakie ja mam prawa,, i Co to za Człowiek? to nie TEN, którego poślubiłam. Stał się bardziej władczy niż zwykle.. Nie do opanowania.. Moja psychika zaczęła szwankować a moje nerwy odbijać na dzieciach.. Ciągłe kłótnie (ja o swoje zdanie) doprowadziły do rękoczynu.. I tu zapaliła mi się lampka !! Przestałam go Kochać!!! Główny powód dlaczego. Nie wyobrażam sobie inaczej. Musiałam odejść.. i tu do ludzi dziwujących się dlaczego Sama (nie z dziećmi) ..? Nad opiekuńcza babcia nie pozwala by jej wnuki żyły w złych warunkach.. racja.. Przecież w tej chwili ich nie mam. Ale będą.. Stworze swoje własne warunki, swój dom i swoje ŻYCIE!!! i tym oto sposobem obronię swoje imię, o którym tak głośno w mieście.. Dam sobie rade.