Wkurza mnie ta paplanina głupich ludzi w mieście, i komentowania na czyjś temat co kto nie zrobił, mieszając go z błotem.. Nigdy nie przejmowałam i nie będę się przejmować tak głupio-mądrym gadką .. To, że postanowiłam zmienić swoje życie,-Mam Swój powód. Powinno dać do myślenia że coś jest nie tak.. Dało, tylko wszystko odbiło się głównie na Mnie. Niestety.. Podejrzewam że każda kobieta marzy o założeniu rodziny, mieć męża, dzieci, Dom.. i żyć szczęśliwie.. Wiadomo w życiu bywają lepsze i gorsze dni.. a kiedy te gorsze przyjdą masz przecież swą drugą połowę.       I ja to MIAŁAM. Tak MIAŁAM. I to moja decyzja , że już NIE MAM. Nie wydaje mi się ze popełniłam błąd, Dlaczego moje życie miało być czyjeś?       Dlaczego nie moje? Nigdy nie było brane pod uwagę moje zdanie, zawsze jego. a później tylko gorzej.. Tuż po ślubie już nawet nie wiedziałam jakie ja mam prawa,, i Co to za Człowiek? to nie TEN, którego poślubiłam. Stał się bardziej władczy niż zwykle.. Nie do opanowania.. Moja psychika zaczęła szwankować a moje nerwy odbijać na dzieciach.. Ciągłe kłótnie (ja o swoje zdanie) doprowadziły do rękoczynu.. I tu zapaliła mi się lampka !! Przestałam go Kochać!!! Główny powód dlaczego. Nie wyobrażam sobie inaczej. Musiałam odejść.. i tu do ludzi dziwujących się dlaczego Sama (nie z dziećmi) ..? Nad opiekuńcza babcia nie pozwala by jej wnuki żyły w złych warunkach.. racja.. Przecież w tej chwili ich nie mam. Ale będą.. Stworze swoje własne warunki, swój dom i swoje ŻYCIE!!! i tym oto sposobem obronię swoje imię, o którym tak głośno w mieście.. Dam sobie rade.

Reklamy